Odpowiedzialność prawna trenera personalnego

Zakres odpowiedzialności prawnej trenera personalnego. Kwalifikacja prawna zawieranych umów oraz analiza konieczności ich konstruowania.

Z uwagi na stale postępującą świadomość społeczno – prawną zarówno osób świadczących usługi działających w branży sportowej, ale także osób korzystających z usług trenera personalnego czy instruktora sportowego, stale spotykam się z różnymi pytaniami właśnie o prawne aspekty ich pracy. Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy jak istotnym zagadnieniem jest prawo oraz, że jest ono obecne w niemal każdej dziedzinie życia, a także, że każda świadczona przez nas usługa na rzecz innych osób ma swoje prawno – formalne podłoże i wiąże się z  naszą odpowiedzialnością. W dobie Internetu, łatwego dostępu do klienta i elektronicznego pieniądza często zapominamy, a nawet bagatelizujemy kwestię zabezpieczenia swoich interesów, ale też na drugi plan schodzi fachowy nadzór nad zabezpieczeniem praw naszego Klienta, chociażby w postaci skonstruowania profesjonalnej umowy z potencjalną osobą korzystającą  z naszych usług.

Rolą trenera personalnego jest praca z ciałem, kondycją, umysłem, ale przede wszystkim ze zdrowiem naszych podopiecznych, co powiązane jest zatem z odpowiedzialnością, której zakres sami możemy wyznaczyć konstruując właściwe, a zarazem korzystne dla nas postanowienia umowy zawieranej z Klientami. Spoglądając prawdzie w oczy, praktyka znacznej większości trenerów jest daleka od zawierania formalnych umów zabezpieczających ich prawa, a także chroniących przed potencjalną odpowiedzialnością. Najczęściej opieramy się na umowach ustnych bądź per facta concludentia (zawieranych w sposób dorozumiany), a co za tym idzie działając na własną szkodę, nie dookreślamy zakresu praw i obowiązków stron, a także własnej odpowiedzialności wobec Klienta. Wspomnianą odpowiedzialność możemy normalizować zawierając odpowiednio nazwane i właściwie uregulowane umowy. Zakładając, że każdy świadomy Klient oczekuje od nas najwyższej jakości świadczonych usług, a zarazem profesjonalizmu, to my jesteśmy zobowiązani do ich zagwarantowania, począwszy od momentu rozpoczęcia współpracy, aż do jej formalnego zakończenia.

Załóżmy, że trener personalny czy też instruktor sportowy ma możliwość podjęcia współpracy na podstawie trzech umów: umowy o pracę, umowy zlecenia, bądź jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą na podstawie umowy o świadczenie usług trenerskich.

W przypadku podjęcia umowy o pracę (np. gdy pracodawcą jest jeden z klubów fitness) zakres naszej odpowiedzialności jest ograniczony, a pozycja uprzywilejowana, dzięki uregulowaniom zawartych w przepisach Kodeksu Pracy oraz Kodeksu Cywilnego. Niemniej jednak, mimo iż taka forma zatrudnienia zapewnia nam maksymalną ochronę, to także przed podpisaniem takiej umowy należy dokładnie poddać ją prawniczej analizie, aby być w pełni świadomym swoich praw i obowiązków z niej wynikających. Zgodnie z przepisami odnoszącymi się do umów o pracę, to pracodawca odpowiada za szkody wyrządzone przez nas osobom trzecim, na zasadzie ryzyka. W wyniku zatem ewentualnego dochodzenia roszczeń w zakresie naszej odpowiedzialności to właśnie po stronie pracodawcy wówczas będzie spoczywał ciężar udowodnienia naszej winy. Dodatkowo, odszkodowanie, w przypadku wyrządzenia przez pracownika szkody z winy nieumyślnej, nie może przekroczyć trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu, w którym wyrządził szkodę. Kodeks Pracy przewiduje jednak pewne ograniczenia w zakresie odpowiedzialności pracowniczej. Po pierwsze, odpowiedzialność pracownika ulega pomniejszeniu, jeżeli pracodawca przyczynił się do powstania szkody poprzez np. złą organizację pracy. Po drugie, do powstania szkody przyczyniła się inna osoba i po trzecie pracownik nie ponosi odpowiedzialności za ryzyko związane z działalnością pracodawcy. Warto w tym miejscu nadmienić, iż Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wskazał, że w szczególności nieosiągnięcie przez pracodawcę spodziewanych korzyści z działalności gospodarczej nie wyłącza możliwości dochodzenia przez pracowników roszczeń o należne im wynagrodzenie za pracę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1998 r., sygn. akt I PKN 49/98).

Sytuacja przedstawia się nieco inaczej w przypadku podjęcia współpracy na podstawie umowy zlecenia tzw. umowy starannego działania. W tym wypadku nasza pozycja przedstawia się mniej korzystnie w porównaniu do umowy o pracę. Zgodnie z przepisami odpowiedzialność zleceniobiorcy jest równa wyrządzonej szkodzie i nie stosuje się do niej ograniczeń analogicznych dla regulacji Kodeksu Pracy. Zleceniobiorca może ponosić odpowiedzialność zarówno za nienależyte wykonanie umowy jak i odpowiedzialność za zawinione działanie. Jeżeli więc szkoda powstała w wyniku winy zleceniobiorcy istnieje możliwość obciążenia go kosztami naprawienia szkody w pełnej wysokości. Na zleceniodawcy wówczas spoczywa obowiązek udowodnienia faktu niewykonania lub nienależytego wykonania zlecenia, a na zleceniobiorcy obowiązek dowiedzenia braku winy. Zatem jeśli zleceniobiorca nie wypełni w sposób należyty swoich obowiązków określonych umową zlecenia będzie ponosił tzw. odpowiedzialność kontraktową. Brak staranności w działaniu może być więc podstawą odpowiedzialności za ewentualną szkodę lub także podstawą do rozwiązania umowy.

Najszerzej zakres naszej odpowiedzialności będzie się przedstawiał w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej, a za tym zawarcia najbardziej powszechnej w obrocie prawnym dla tej dziedziny – umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu. Przedsiębiorca może być pociągnięty do odpowiedzialności na zasadzie winy – gdy dochodzi do powstania szkody zarówno z winy umyślnej jak i nieumyślnej, a także za niewykonanie lub też za nienależyte wykonanie zobowiązania. Istotnym jest, iż osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, za wynikłe z niej zobowiązania odpowiada całym swoim majątkiem, nawet prywatnym, a zatem nie ma rozgraniczenia pomiędzy majątkiem firmowym, a prywatnym przedsiębiorcy. Co więcej w przypadku, gdy przedsiębiorca pozostaje w związku małżeńskim i nie posiada rozdzielności majątkowej, majątek przedsiębiorstwa stanowi wówczas współwłasność małżeńską. Wobec tego mimo, iż to przedsiębiorca prowadzi działalność i zaciąga zobowiązania, jego współmałżonek również będzie ponosił za nie odpowiedzialność.

Jak zatem świadomie kreować swoją pozycję na rynku w sposób odpowiedzialny? I jak uniknąć niebezpieczeństwa wynikającego z nieznajomości naszych przywilejów i powinności?

W pierwszej kolejności, niezależnie od formy zatrudnienia, należy dokładnie zapoznać się z postanowieniami umowy oraz z zakresem praw i obowiązków wynikających z podpisywanych przez nas umów. Wiele z Was po ukończonym kursie uprawniającym do wykonania zawodu skieruje swoją aplikację i wyrazi chęć podjęcia zatrudnienia przykładowo w jednym z klubów fitness. W tym miejscu zwracam szczególną uwagę na dokładne zapoznanie się z regulacjami postanowień umowy, zakresem obowiązków i praw wynikających z podjętego zatrudnienia, niezależnie od tego na podstawie jakiej umowy dojdzie nawiązania współpracy. W tym miejscu należy podkreślić również, że zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2010 r. (sygn. akt: I CSK 730/09) to nie nazwa umowy, a jej treść decyduje o jej rodzaju. Aby określić więc z jaką umową mamy do czynienia należy wziąć pod uwagę cel, w jakim została ona zawarta oraz wolę stron. Ma to znaczenie zwłaszcza przy zawieraniu umów cywilnoprawnych mających cechy stosunku pracy. Nazwa umowy zawartej przez strony może mieć istotne znaczenie dla oceny jej charakteru prawnego przede wszystkim w sytuacji gdy umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem. Wiele osób nie jest świadomych jak istotne znaczenie niesie za sobą odmienność uregulowań w  zakresie praw przysługujących pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę, a zleceniobiorcy zatrudnionemu na umowę zlecenie. Najistotniejsze różnice sprowadzają się m.in. do obowiązkowego podlegania ubezpieczeniom społecznym, prawa do płatnego urlopu, zagadnienia związanego z  okresem wypowiedzenia, a także do ochrony przed zwolnieniem pracownicy w ciąży.

Kolejną formą wykonywania zawodu przez trenera personalnego jest prowadzenie profesjonalnej działalności gospodarczej, co uzasadnia większe oczekiwania, co do jego kompetencji oraz rzetelności w ramach świadczonych usług. Zawiera się w tym także wycyzelowanie odpowiedniego zaplecza prawnego prowadzonej przez siebie działalności i konstruowanie odpowiednich umów zawieranych z Klientami, co niewątpliwie wpłynie na renomę oraz wizerunek prowadzonej działalności gospodarczej. Umowa taka nie powinna zabezpieczać interesów jedynie świadczącego usługę, lecz przede wszystkim Klienta, którego satysfakcja nie tylko z efektów podjętej współpracy, ale także z całego jej przebiegu, powinna być dla nas najważniejsza. Biorąc pod uwagę jednak zabezpieczenie naszych interesów jako trenerów bądź instruktorów sportowych powinniśmy zatem zadbać, aby w umowie pojawiły się zapisy określające m.in.: jasne i enumeratywnie wymienione obowiązki trenera, ale też podopiecznego. W umowie warto zawrzeć także zapisy dotyczące kar umownych zabezpieczających interesy obu stron, a ponadto zabezpieczyć otrzymanie wynagrodzenia we wskazanym przez strony umowy terminie oraz ustalić konsekwencje prawne nieterminowo dokonanych wpłat. Niezwykle istotnym zagadnieniem, które powinno zostać uregulowane umową o świadczenie usług jest także czas trwania umowy oraz określenie warunków jej wypowiedzenia. Zdecydowanie najkorzystniejszym z punktu widzenia trenera personalnego jest zawarcie umowy na czas nieokreślony, z odpowiednim okresem jej wypowiedzenia. Wówczas w przypadku np. niesystematyczności lub zbyt wczesnej rezygnacji Klienta z zajęć możemy sobie zagwarantować odpowiednią ilość czasu na reorganizację czasu pracy oraz na tzw. „wypełnienie luk w kalendarzu”.

Nadmienić należy, że przepisy nie wymagają szczególnej formy dla zawarcia umowy o świadczenie usług przez trenera personalnego. Brak pisemnej formy takiej umowy nie powoduje nieważności czynności prawnej zawartej między stronami. Należy jednak mieć na uwadze, że sporządzenie jedynie pisemnej umowy pozwoli nam na jasne określenie zasad współpracy, a także zmniejszy potencjalne niebezpieczeństwo pojawienia się sporów dotyczących wzajemnych praw i obowiązków. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że możliwości prawne skutecznego zabezpieczania interesów stron oraz późniejszego egzekwowania prawa w obrocie jest wiele. Prawnik jednak przy konstruowaniu takiej umowy ma za zadanie w szczególności zadbać o pełen profesjonalizm świadczonej usługi, zapewnić bezpieczeństwo obu stron, a także wspomóc we wzajemnym spełnieniu oczekiwań wobec siebie, przekładając to na efektywną, długotrwałą, a przede wszystkim przyjemną współpracę.

Podsumowując, tych „kilka stron spokoju” to droga do Twojego bezpieczeństwa oraz wzrostu atrakcyjności w oczach Klienta. Należyty wizerunek, renoma, profesjonalizm to cechy, których w żadnym zawodzie nie da się wykreować bez odpowiedniego zaplecza administracyjno – prawnego.

 

mgr Aleksandra Seredyńska

Prawnik
Trener personalny
Specjalista ds. marketingu w mediach społecznościowych

Aleksandra Seredyńska

Akademia Mistrzostwa Sportowego

Skarbowców 23a
budynek B2, pok. 319
53-025 Wrocław

pn-pt 8:00 - 18:00
sobota 10:00 - 13:00

contact img

Porozmawiajmy,
jesteśmy tu by Ci pomóc!

Napisz do nas

Z przyjemnością odpowiemy na wszystkie pytania tak szybko, jak to tylko możliwe.